poniedziałek, 24 stycznia 2011

Kolejny żenujący program telewizyjny


Będąc w miniony weekend u moich dziadków miałem okazję zobaczyć co się dzieje w świecie, którego nie ma, a którym wszyscy (ponoć) żyją, czyli w telewizji. Doprawdy, nie mogłem się spodziewać, jaki poziom żenady może być osiągalny.
A wszystko za sprawą nowego programu Telewizji Polsat 7420 Milion od Zaraz. Nie żebym specjalnie się zadręczał tego typu głupotami, miałem swoje zajęcia, ale mimochodem wyłapywałem treści wypływające z odbiornika. Sam tytuł oczywiście sugeruje z góry, że chodzi o jak największe wyłudzenie pieniędzy od naiwnych ludzi, rzecz jasna w bardzo popularny sposób, czyli przez SMS-y. Program prowadzi oczywiście Krzysztof Ibisz, ale jakiś taki już dojrzewający, bo z lekkim zarostem na twarzy. Wczorajszy program był zdaje się czwartym w serii, bo premiera miała miejsce 2.01.11 r. Na początku programu do domów "niczego nie spodziewających się pięciu rodzin" wkroczyły ekipy telewizyjne w kombinezonach różnych kolorów. A czemu wkroczyły? Bo owi szczęśliwcy wylosowali udział w konkursie SMS-owym (ponoć żeby do samego losowania dojść trzeba wysłać 7 SMS-ów po 5 zł każdy!). Jakie jest ich zadanie? Muszą popisać się swoją wiedzą? Umiejętnościami? Talentem? Ależ skądże! Muszą przekonać telewidzów, aby wysłali na nich SMS, mówiąc na co przeznaczą wygraną, jakie to proste! Mamy więc rozwodnika, który od 18 lat mieszka z byłą żoną, który chce kupić własne mieszkanie, małżeństwo, które chce pojechać po 30 latach w podróż poślubną (ale oczywiście TYLKO W POLSKĘ :D), jakieś chore dzieci etc. Ogólnie rzecz biorąc straszne żerowanie na ludzkim współczuciu, naiwności i głupocie. Na koniec programu okazuje się, że miliona rodzina z największą ilością głosów nie dostanie, bo do tego potrzeba 74,20% wszystkich głosów telewidzów, za to otrzyma 333.333,34 zł!
Obejrzenie tego cyrku utwierdza mnie tylko w przekonaniu, że telewizja to strata czasu i cieszę się, że nie mam telewizora. Raz na miesiąc takich wrażeń wystarczy!
Prześlij komentarz