Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbychowiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zbychowiec. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 października 2013

Ćwierć wieku mojej skromnej osoby i plany na następne 25 lat

Dawno nic nie wrzucałem na tego bloga. Czas to zmienić! Okazją ku temu jest 25 rocznica moich urodzin, która przypada właśnie dzisiaj. Oczywiście mógłbym się tu zacząć użalać za straconą bezpowrotnie młodością (chlip), ale bynajmniej nie mam na to ochoty.
Tak jakby w kontrze do tamtej idei, pomyślałem, że lepiej będzie pomyśleć o planach na następne ćwierćwiecze.
No to zaczynajmy:-) (w tym momencie poleciałem po swoje urodzinowe piwko)

Na początku zacznijmy od banałów, czyli celów krótkoterminowych :
1. Nauczyć się prowadzić samochód (celowo nie piszę o wyrobieniu prawa jazdy, bo z tym może być różnie, a umiejętności trzeba cenić ponad papierek)
2. Podnieść poziom moich umiejętności językowych (angielski do doszlifowania i z hiszpańskim kupa roboty)
3. Zacząć oszczędzać co miesiąc przynajmniej 10% dochodu

Ok. Pierwszy etap mamy już za sobą. Teraz plany średnioterminowe (do 10 lat):
1. Znaleźć sobie jakiś stały kąt do życia
2. Posiadać przynajmniej 2 źródła dochodu pasywnego
3. Stabilizacja materialna (cokolwiek by to miało znaczyć)

Na koniec plany długoterminowe, czyli najmniej pewne a.k.a. marzenia (na jakieś 25 lat):
1. Polecieć (albo lepiej - popłynąć!) na Hawaje, może nauczyć się hawajskiego (?)
2. Stworzyć własny browar restauracyjny
3. RODZINA! Po prostu

OK. Tak to po krótce wygląda. Nie jest to może plan, nad którym siedziałem kilka dni, bo większość napisałem jadąc metrem. Czekam na komentarze.

środa, 9 maja 2012

Zbychowcowe koszulki i inne takie


Pozwolę sobie dzisiaj na odrobinę autoreklamy. Niedawno przemogłem się i założyłem konto na cupsell.pl. Czym jest ten serwis? W najprostszym ujęciu jest to platforma pozwalająca na tworzenie własnych wzorów koszulek i wielu innych ciuchów, a nawet poduszek, kubków i innych takich. Firma oferuje wykonanie nadruków i dostarczenie produktów do klienta. Właściciel konta z kolei dostarcza wzory i ustala wysokość prowizji. Genialne w swej prostocie, muszę przyznać!
Czując w sobie żyłkę dyktatora mody i uważając, że w sklepach wciska się ludziom straszny chłam, zabrałem się do roboty. Na cupsellu można standardowo założyć 3 sklepy, co też uczyniłem (a co!).
Pierwszy sklep to oczywiście marka, którą dobrze znacie, czyli Wasz ulubiony blog - Zbychowcowo. Tematyka wzorów, tak samo jak na blogu, różna. Trochę muzycznych, trochę piwa, trochę innych pomysłów. Polityki jak na razie unikam, ale może coś z tej tematyki też się tam pojawi jak będę miał jakiś pomysł.
Pierwszymi wzorami, które wrzuciłem, były te, które już jakiś czas temu pojawiły się na moim deviantArcie, ale jakoś nie było szans na ich zrealizowanie. Pierwszym był napis "Good Vibes".
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
Drugi wzór to też pomysł sprzed jakiegoś czasu. Na pamiątkę Petera Tosha - Stepping Razor! To nie jedyne wzory związane z muzyką reggae.
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
Pojawił się też wspomniany wcześniej wzór piwny, który opisuje niezwykłe właściwości porteru.
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
Dzisiaj do sklepu dołączyła również koszulka z ukulele! Mam nadzieję, że przypadnie do gustu miłośnikom tego czterostrunowego instrumentu! Na razie wrzuciłem jeden wzór, ale już pracuję nad następnymi!
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
Kolejny sklep to Zbychowcomixktóry z założenia ma zawierać wzory zaczerpnięte z moich komiksów. Znajdują się więc tam:
Gadający kamień
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
Dzień Kobiet (komiks, który swego czasu przebił się do Demotywatorów i na Kwejka, ach te moje mini-sukcesy :D)
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
I inne wzory, które osoby znające moją skromną twórczość z pewnością rozpoznają, a może nawet zechcą nosić ją na piersi.
Ostatni sklep jest, jak mi się zdaje, najbardziej poważny i liczę na to, że ma porządny potencjał, a mianowicie Lokalni Patrioci. Powstał w odpowiedzi na "społeczne zapotrzebowanie" na regionalne ciuchy w oryginalnym, ciekawym wydaniu. Myślę, że znajdą tutaj coś dla siebie chociażby ci czytelnicy, którzy trafili na mojego bloga szukając Flagi Dolnego Śląska. Sklep można już "polubić" na facebooku. Postawiłem sobie ambitny cel, aby żaden region czy miasto nie pozostały bez jakiegoś ciekawego wzoru. I powoli go realizuję, starając się nie odwalać chały. W tej chwili swoich wzorów doczekały się:
Kraków (w kilku wariantach kolorystycznych)
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie 
Wrocław
Kliknij, aby zobaczyć koszulkę w sklepie
i oczywiście Ełk!
Kliknij, aby zobaczyć koszulkę w sklepie
I to by było na razie na tyle z prezentacji moich sklepików. Zapraszam do odwiedzenia każdego z nich. Przy zakupie dwóch dowolnych rzeczy przesyłka jest darmowa! Zachęcam też do polubienia fanpage'u Lokalnych Patriotów. Będzie z pewnością wygodniej dowiadywać się stamtąd o wszystkich nowościach.
Czekam też na Wasze sugestie. Co poprawić? Co dodać? Czego lepiej nie dawać? Piszcie w komentarzach.
PS. Dla osób, które dopiero będą zakładać konto na cupsellu polecam skorzystać z linka http://cupsell.pl/polecam/zbychowiec, dzięki czemu dostanę dodatkową premię za zaproszenie.

piątek, 7 października 2011

Ostatni sondaż i komentarz przed Wielką Ciszą

Korzystając z ostatnich minut przed nastaniem ciszy wyborczej pozwolę sobie opublikować jedyny w swoim rodzaju sondaż zbychowcowy, w którym głosy oddawali czytelnicy bloga:
KW Prawo i Sprawiedliwość
  5 (17%)
KW Polska Jest Najważniejsza
  0 (0%)
KW SLD
  0 (0%)
KW Ruch Palikota
  6 (21%)
KW PSL
  0 (0%)
KW PPP - Sierpień 80
  0 (0%)
KW Platorma Obywatelska RP
  2 (7%)
KW NDP-Samoobrona Leppera
  0 (0%)
KW Nowa Prawica - Janusza Korwin-Mikke
  12 (42%)
KW Prawica
  0 (0%)
KWW Mniejszość Niemiecka
  0 (0%)
nie idę na wybory
  1 (3%)
pomidor!
  2 (7%)


Oczywiście grupa jest kompletnie niereprezentatywna, w dodatku (jak widać) większość z ankietowanych to jakieś fanatyczne oszołomy, które nie boją się PiS.
Pozwolę sobie jeszcze na 2 słowa o wyborach. Oczywiście mnóstwo osób będzie powtarzać slogany, że ważna jest jak ważne jest, by na wyborach była jak największa frekwencja. Nic dziwnego - partia rządząca chce być postrzegana zawsze jako przedstawiciel "zdecydowanej większości". Nie oznacza to jednak w żadnym wypadku, że deputowani wybrani przy większej frekwencji będą lepszymi czy mądrzejszymi fachowcami. Wręcz przeciwnie - większy udział obywateli oznacza, że znajdzie się tam więcej osób, które albo się na polityce nie znają (i głosują na ładny krawat) albo zwyczajnie rozumem nie grzeszą, przez co raczej wybierają podobnych sobie głupków. Zabawne są też akcje promujące głosowanie w wyborach, jak na przykład:


Już pomijam fakt, że hasło "Kobiety na wybory" bliźniaczo przypomina socjalistyczne "Kobiety na traktory". Wiedza na temat kosztów kształcenia dzieci czy planowania domowego budżetu nie musi wszak oznaczać wiedzy o tym, kogo wybrać (tak jakby w ogóle rząd miał się takimi rzeczami zajmować). Ale już dajmy spokój kampanii "Masz głos - masz wybór" (często między dżumą a cholerą). Najbardziej przerażają mnie ludzie, którzy popierają rozwiązania, które działają np. w Królestwie Belgii, tj. przymusowe korzystanie z biernego prawa (?) wyborczego. Jest to wyjątkowo paskudny przejaw przeżarcia umysłu przez totalniactwo.

czwartek, 11 sierpnia 2011

poniedziałek, 31 stycznia 2011

Zbychowiec365 rusza pełną parą

Ta notka będzie krótka, może wyskrobię dzisiaj coś dłuższego, ale ta ma tylko zareklamować moje nowe przedsięwzięcie Zbychowiec365. Zapraszam do zaglądania!!!!
Zbychowiec365: Początek, dzień pierwszy/The Begining, day 1: "Witam! W końcu zdecydowałem się ruszyć z własnym Projektem 365. Będę się starał codziennie wrzucać tutaj nowe zdjęcie z każdego dnia przez n..."

wtorek, 27 kwietnia 2010

Witam po przerwie

Witam! Przepraszam tych, którzy liczyli na jakieś nowe posty przez ostatnie 2 tygodnie. Niestety kompletnie nie mogłem się zebrać do napisania czegoś sensownego. A przecież tematów bieżących było dość sporo: katastrofa prezydenckiego samolotu, konflikt o pogrzeb (moim zdaniem zupełnie bezzasadny i wręcz prymitywny) albo zbliżające się przedwczesne wybory z Jarosławem Kaczyńskim w miejsce śp. Lecha. Jednak wolałem nie dołączać do grona całej tej krzykackiej zgrai, która nie potrafiła uszanować nawet czasu żałoby odrobiną stonowania wypowiedzi, chociażby nawet przez samo skojarzenie.
Wszystkich użytkowników Facebooka zachęcam do dołączenia do Grupy wsparcia dla Jana Pospieszalskiego. Wiem, że może to dosyć badziewny sposób wyrażenia poparcia, ale stworzyłem tę grupę w odwecie za powstanie przeciwnej.
PS. Blogger.com ulepszył interface użytkownika, teraz nie czuję się biedny w stosunku do wordpresserów :)

środa, 7 kwietnia 2010

Wiosna na Zbychowcowie!



O tak, poczułem wiosnę, dlatego też postanowiłem zrobić porządki... oczywiście tam, gdzie wymaga to najmniej wysiłku, więc tutaj. Proszę o wyrażanie pod tym postem swoich opinii o nowym szablonie!
A poniżej filmik powrotowy z Ełku!

środa, 24 lutego 2010

Sentymentalne bzdury


Robię się chyba coraz bardziej sentymentalny. Wczoraj odkopałem starą płytę ze zdjęciami i krótkimi filmikami :)


P.S. Wiem, że nie trzymam tempa na tym materiale, ale jak widzicie byłem pod presją xD

sobota, 2 stycznia 2010

Podsumowanie roku 2009

Witam w Nowym Roku! Zgodnie z obietnicą szykuję małe podsumowanko!
Najlepszą płytą, mocą 4 głosów została płyta KaCeZeta Stara Szkoła. Na drugim miejscu ex equo płyty Ras Luty i Izraela. Na trzecim miejscu Paraliż Band. Poniżej dane (procentowe) na wykresie. W bierzącym roku postaram się spłodzić więcej recenzji i założę taką ankietę nieco wcześniej, aby dane były bardziej reprezentatywne.



Popularność!


Strona główna
została odwiedzona w 2009 roku (nie licząc stycznia i lutego, kiedy jeszcze nie było prowadzone badanie) 2561 razy. Najpopularniejszą notką było Ukulele (446 wejścia, jako ciekawostkę podam, że odnośnik do notki znalazł się na stronie www.ukulele.com.pl), kolejną popularną notką była moja relacja z Ostróda Reggae Festiwalu (271 wejść), zaś na trzecim miejscu jest recenzja płyty Ras Luty - Jeśli Słyszysz (244 wejścia, całkiem niezły wynik, biorąc pod uwagę opublikowanie 22 listopada, czyli dość niedawno).


Goście, goście
Najwięcej gości na blogu było oczywiście z Polski (4419). Ilość odwiedzin z innych krajów prezentuję na poniższym wykresie:



Najczęściej Zbychowcowo odwiedzali użytkownicy z Wrocławia i Ełku, co nie jest szczególnie dziwne, gdyż w pierwszym studiuję, a w drugim mieszkam.

Na koniec jeszcze odwiedziny w ciągu ostatniego roku, a właściwie ich liczba. Najwyższe górki przypadają na umieszczenie notek o których wspomniałem wcześniej.


środa, 2 grudnia 2009

Relacja BESTiVi z Paryża

Ruszyła telewizja BESTiVi, której zadaniem jest podrzymywanie i kultywowanie chlubnych tradycji pozostawionych nam przez poprzednie składy redakcyjne. Oto nasz pierwszy opublikowany materiał:

Jeśli ktoś rozpoznaje ten specyficzny humor to domyśla się, kto prawdopodobnie będzie miał wpływ na pewne wątki występujące w filmach ;)

poniedziałek, 26 października 2009

21 lat zbychowcowania



O tak! Stało się! Jestem starszy o kolejny rok. Za to bardzo się cieszę, bo moje urodziny stały się świetną okazją na przednie spotkanie towarzyskie. Słowem - można się było nieźle zabawić, co też z powodzeniem uczyniliśmy.
Jak się okazuje, dzień ten upatrzyli sobie również tzw. tęczowi i ich zajadli przeciwnicy, którzy tego dnia postanowili sobie poparadować tudzież wyrazić swą dezaprobatę wobec tego typu wydarzeń. Miało miejsce wówczas także derby Śląska i Zagłębia. Tak się akurat złożyło, że gdy zmierzałem na imprezę, wielkie stado (jakieś 30) policyjnych samochodów akurat zmierzało z tego pierwszego na to drugie. Nagranie poniżej (słabej jakości, wolałem się nie wychylać wobec takiej ilości).


Ale wróćmy może jednak do meritum tej notki, czyli do moich urodzin.Wszystko zaczęło się od tak zwanego before party u moich kolegów, które polegało na przyrządzeniu i spożyciu lasagne. Nie zabrakło oczywiśćie tradycyjnej towarzyszki większych naszych imprez, czyli tequili.


Kolejnym punktem było udanie się na koncert zaprzyjaźnionego zespołu Bethel, którego członkom winny byłem poza tym płytkę ze zdjęciami z ich koncertu urodzinowego. Stolik był zarezerwowany, toteż mieliśmy gdzie się usadowić. Jednak podczas koncertu tylko jedna osoba z ekipy siedziała - Krzysio. Koncert był przedni, Bethel świetnie daje radę na koncertach, wspaniała energia, pełny pozytyw. A żeby nie było, że coś tu próbuję zmyślać to poniżej nagranie z koncertu:

Zebrała się całkiem pokaźna grupka moich znajomych, z którymi świętowałem swoje urodziny.
(tak na marginesie to Rafał miał imieniny, chociaż on takich świąt nie uznaje)


Wkrótce uznaliśmy jednak, że należy zmienić lokal. Padło znów na mieszkanie Rafała i Krzysia, gdzie też się niezwłocznie udaliśmy.


I to by było tyle jeśli chodzi o moje urodziny, które zakończyły się o jakiejś 3 czy 4 (zależy od czasu lokalnego). Oczywiście dziękuję moim gościom za przybycie i fantastyczne prezenty, które dostałem! Yerby nie zabraknie mi raczej w tym roku, a także ciekawej literatury!

wtorek, 29 września 2009

Nowy banerek


Jak może zauważyłeś, Drogi Czytelniku, zmieniłem dzisiaj baner bloga. W końcu wszystko podlega zmianom, więc dlaczego taki baner miałby nie podlegać nim? Opinię na jego temat możecie wyrazić poprzez głosowanie w ankiecie (po prawej stronie) lub też poprzez komentarze do tej notki (bardziej pożądana przeze mnie forma).
Pozdrawiam

poniedziałek, 28 września 2009

Zakwaterowany

No i jestem już we Wrocławiu, piszę te słowa z siódmego piętra akademika "ŚLĘŻAK". Ogólnie pierwsze wrażenie jest w porządku, nie licząc tego, że w wyniku własnej nieprzemyślanej decyzji zamiast do dwójki trafiłem do trójki, ale póki co liczę na to, że uda się jeszcze tę sytuację zmienić w jakiś sposób. Póki co mam całkiem fajny widok z okna na ulicę Ślężną i zajezdnię tramwajową i (podobno) sąsiadkę Czeszkę. No i zrobiłem sobie nowe zdjęcie do karty mieszkańca, tak to wygląda:
Zaczęły się też zajęcia, ale póki co przyjmują one formę: "Dzień dobry, nazywam się, na zajęciach będziemy...itd." więc nie mam za bardzo nic do roboty nie licząc tego, że wciąż mam jeszcze jeden przedmiot z poprzedniego roku do zaliczenia ;)

środa, 9 września 2009

Wyniki ankiety

Intrygujące! W wolnym i demokratycznym głosowaniu za pośrednictwem ankiety wybraliście mnie na swojego króla... Cóż mi zatem pozostaje? Chyba przejąć władzę...

środa, 26 sierpnia 2009

poniedziałek, 3 sierpnia 2009

sobota, 6 czerwca 2009

Wakacyjny B.e.s.t. już jest!


Już pojawił się najnowszy, czerwcowo-majowy numer magazynu B.e.s.t.!!
A w nim m.in.:
  • Internet cenzurowany? - czyli o Pakiecie Telecom
  • Wielki Tydzień w Andaluzji - kolejne relacje z Hiszpanii
  • Best poleca na wakacje - czyli imprezy, które warto odwiedzić
  • Wywiad z Pajujo
  • Okładka z moim obliczem
  • i wiele wiele innych...

czwartek, 8 stycznia 2009

Ukulele

UWAGA! JEŚLI SZUKASZ FAJNYCH KOSZULEK Z UKULELE, TO ZAPRASZAM TUTAJ!

Ukulele (w Wielkiej Brytanii występuje też nazwa Ukelele) to odmiana małej gitary czterostrunowej, wywodząca się z Hawajów. Nazwa instrumentu powstała z połączenia dwóch hawajskich słów: uke (pchła) i lele (skakać). Wywodzi się od portugalskich instrumentów braguinha i rajão. To właśnie Portugalczycy przywieźli je na Hawaje. Karierę instrument zrobił w XX wieku, gdy został spopularyzowany w USA przez Marilyn Monroe, która grała na nim w filmie Pół żartem, pół serio (Some Like It Hot). W Polsce jednak nie osiągnął takiej popularności co na Zachodzie. Nie należy go mylić z gitarą hawajską, która jest zupełnie innym instrumentem.
Małe, a cieszy
Trzeba przyznać, że ukulele, pomimo małych rozmiarów i pozornie "zabawkowego" charakteru, daje spore możliwości. Występuje w czterech tonacjach: sopranowej (standardowej), koncertowej, tenorowej i barytonowej. Dzięki niewielkiej wielkości jest łatwe do przenoszenia. Opanowanie podstawowych chwytów dla osoby grającej na gitarze nie powinny sprawiać większego problemu. Cechy te sprawiają, że świetnie nadaje się zarówno do amatorskiego muzykowania (patrz: autor tego tekstu), jak i wirtuozerskiej gry, której przykład w osobie Jake'a Shimabukuro prezentuję poniżej.
Warto zaznaczyć, że istnieją dwa typy wyglądu ukulele:
pierwszy kształtem przypomina gitarę
drugi zaś ananasa, stąd też jego nazwa: Pineapple

Oczywiście może być też wiele innych, niestandardowych kształtów, jak wyżej pokazane ukulele Flying V.
Występuje także ukulele elektryczne
Magnetyzm "skaczącej pchły"
Trudno jednoznacznie stwierdzić kiedy zainteresowałem się ukulele. Na pewno gdzieś w pierwszej połowie zeszłego roku natknąłem się na jakiś ukulele cover, bodajże piosenki Boba Marleya Waiting in Vain. Wykonanie na tyle mnie zaciekawiło, że zaczęłem nałogowo wpisywać w youtube hasła związane z tym instrumentem. Intrygowała mnie łatwość, z jaką wykonawcy radzili sobie z przeróżnymi piosenkami. Poza tym było to dla mnie coś zupełnie nowego, niezwykłego, egzotycznego, a jednak bliskiego mi, jako osobie grającej na gitarze klasycznej i pobrzdąkującej czasem na elektrycznej.
Mniej więcej od tego czasu zaczęłem nieśmiało jęczeć: "Ja chcę ukulele!". Na dodatek zreflektowałem się, że takie cacko nie kosztuje wcale fortuny. Większy problem stanowiła dostępność ukulele w Polsce, a więc także jakikolwiek wybór. Niestety nawet portal Allegro.pl, na którym ponoć jest wszystko, nie oferował szerokiego wyboru instrumentów. Zresztą kupowanie gitary przez internet dla mnie jawiło się jak kupowanie kota w worku. Odłożyłem więc zakup swojej "skaczącej pchły" na bliżej nieokreśloną przyszłość.
Dlatego też niemałą niespodziankę zrobił mój przyjaciel, niejaki ReDi, sprawiając mi nowiutkiego Soundera. Myślę, że sprzęt ten jest w sam raz dla amatora (kosztuje coś koło 80 zł). Ma jednak jedną wadę, która jednak może się okazać nieraz uporczywa. Są to mianowicie klucze, przykręcone do główki śrubami, które ciągle się luzują (zwłaszcza przy najwyższej strunie A). Dokręcenie załatwia ten problem i można nastroić instrument, jednak nie na długo. Pomimo tej małej niedogodności jestem zadowolony z mojego maleństwa. Na początek może być. Może kiedyś fundnę sobie jakiś lepszy model. Dla wszelkich adeptów sztuki ukulelowej polecam Ukulele Chord Finder, prawdziwą kopalnię chwytów, pokazującą przy tym w przystępny sposób brzmienie poszczególnych chwytów. Daje ona również możliwość dostrojenia (na słuch).
Ukulele świetnie nadaje się do akompaniowania do śpiewu. Ciekawie na ukulele brzmi też reggae i ska.