Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ełk. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ełk. Pokaż wszystkie posty

sobota, 27 lipca 2013

Balony i zapowiedź nowego cyklu!!

Zapraszam do obejrzenia nowego filmiku na moim kanale i pomocy przy wyborze nowego tytułu dla cyklu filmików o Mazurach tutaj
P.S. To 200. post na tym blogu! Dziękuję wszystkim stałym Czytelnikom :)

środa, 9 maja 2012

Zbychowcowe koszulki i inne takie


Pozwolę sobie dzisiaj na odrobinę autoreklamy. Niedawno przemogłem się i założyłem konto na cupsell.pl. Czym jest ten serwis? W najprostszym ujęciu jest to platforma pozwalająca na tworzenie własnych wzorów koszulek i wielu innych ciuchów, a nawet poduszek, kubków i innych takich. Firma oferuje wykonanie nadruków i dostarczenie produktów do klienta. Właściciel konta z kolei dostarcza wzory i ustala wysokość prowizji. Genialne w swej prostocie, muszę przyznać!
Czując w sobie żyłkę dyktatora mody i uważając, że w sklepach wciska się ludziom straszny chłam, zabrałem się do roboty. Na cupsellu można standardowo założyć 3 sklepy, co też uczyniłem (a co!).
Pierwszy sklep to oczywiście marka, którą dobrze znacie, czyli Wasz ulubiony blog - Zbychowcowo. Tematyka wzorów, tak samo jak na blogu, różna. Trochę muzycznych, trochę piwa, trochę innych pomysłów. Polityki jak na razie unikam, ale może coś z tej tematyki też się tam pojawi jak będę miał jakiś pomysł.
Pierwszymi wzorami, które wrzuciłem, były te, które już jakiś czas temu pojawiły się na moim deviantArcie, ale jakoś nie było szans na ich zrealizowanie. Pierwszym był napis "Good Vibes".
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
Drugi wzór to też pomysł sprzed jakiegoś czasu. Na pamiątkę Petera Tosha - Stepping Razor! To nie jedyne wzory związane z muzyką reggae.
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
Pojawił się też wspomniany wcześniej wzór piwny, który opisuje niezwykłe właściwości porteru.
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
Dzisiaj do sklepu dołączyła również koszulka z ukulele! Mam nadzieję, że przypadnie do gustu miłośnikom tego czterostrunowego instrumentu! Na razie wrzuciłem jeden wzór, ale już pracuję nad następnymi!
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
Kolejny sklep to Zbychowcomixktóry z założenia ma zawierać wzory zaczerpnięte z moich komiksów. Znajdują się więc tam:
Gadający kamień
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
Dzień Kobiet (komiks, który swego czasu przebił się do Demotywatorów i na Kwejka, ach te moje mini-sukcesy :D)
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie
I inne wzory, które osoby znające moją skromną twórczość z pewnością rozpoznają, a może nawet zechcą nosić ją na piersi.
Ostatni sklep jest, jak mi się zdaje, najbardziej poważny i liczę na to, że ma porządny potencjał, a mianowicie Lokalni Patrioci. Powstał w odpowiedzi na "społeczne zapotrzebowanie" na regionalne ciuchy w oryginalnym, ciekawym wydaniu. Myślę, że znajdą tutaj coś dla siebie chociażby ci czytelnicy, którzy trafili na mojego bloga szukając Flagi Dolnego Śląska. Sklep można już "polubić" na facebooku. Postawiłem sobie ambitny cel, aby żaden region czy miasto nie pozostały bez jakiegoś ciekawego wzoru. I powoli go realizuję, starając się nie odwalać chały. W tej chwili swoich wzorów doczekały się:
Kraków (w kilku wariantach kolorystycznych)
Kliknij, by zobaczyć koszulkę w sklepie 
Wrocław
Kliknij, aby zobaczyć koszulkę w sklepie
i oczywiście Ełk!
Kliknij, aby zobaczyć koszulkę w sklepie
I to by było na razie na tyle z prezentacji moich sklepików. Zapraszam do odwiedzenia każdego z nich. Przy zakupie dwóch dowolnych rzeczy przesyłka jest darmowa! Zachęcam też do polubienia fanpage'u Lokalnych Patriotów. Będzie z pewnością wygodniej dowiadywać się stamtąd o wszystkich nowościach.
Czekam też na Wasze sugestie. Co poprawić? Co dodać? Czego lepiej nie dawać? Piszcie w komentarzach.
PS. Dla osób, które dopiero będą zakładać konto na cupsellu polecam skorzystać z linka http://cupsell.pl/polecam/zbychowiec, dzięki czemu dostanę dodatkową premię za zaproszenie.

czwartek, 8 września 2011

Giżycko-Ełk, ale tak nie do końca


Trasa rowerowa 1235930 - powered by Bikemap 
W niedzielę wieczorem zdecydowałem, że zrobię dzisiaj sobie rowerem trasę Giżycko-Ełk. Brat jechał akurat do Poznania (również z rowerem) toteż miałem ku temu okazję. Wyruszyliśmy więc szynobusem i po jakiejś godzinie byłem już w Giżycku.
Pogoda poniedziałkowa była wybitnie wietrzna, wprost idealna...na żagle. Na Niegocinie jednak można było zaobserwować zaledwie nieliczne (3-4) łodzie, w dodatku w większości motorowe. Niestety - już po sezonie i miasto automatycznie "wymiera". 

Ponieważ niespecjalnie się spieszyłem z powrotem do Ełku odwiedziłem  jeszcze Twierdzę Boyen. Tam również pustki i ani żywego ducha. Przyznam, że pustka wśród tych murów może być nieco przytłaczająca, a nawet przerażająca.
Wreszcie wyruszyłem z Giżycka. Wiatr niestety ciągle wiał mi prosto w twarz, co znacznie utrudniało jazdę. Odcinek po drodze krajowej nr 63 był również nieco uciążliwy ze względu na ruch uliczny. Na szczęście szybko udało mi się dotrzeć do punktu, w którym mogłem zjechać z krajówki ruszając dużo mniej ruchliwą trasą. W drodze kilkukrotnie zatrzymywałem się, by uwiecznić urodę tej trasy: pagórkowatej, z licznymi zakrętami.
Udało mi się także uchwycić klucz odlatujących żurawi. Przeleciało nad drogą kilka takich kluczy.
Sielanka jednak skończyła się, gdy o 11:30 włączyło mi się w komórce przypomnienie, że o 12:30 mam wizytę u dentysty. Do Ełku brakowało mi jeszcze grubo ponad 20 km. Zacząłem więc morderczą jazdę ścigając się z czasem. Nie dałbym rady dojechać. Na szczęście udało mi się skontaktować z tatą, który zgarnął mnie z trasy gdzieś przed Grabnikiem. Do dentysty trochę się spóźniłem, ale nie na tyle, żeby nic nie można było zrobić. Całe szczęście!

środa, 7 kwietnia 2010

Wiosna na Zbychowcowie!



O tak, poczułem wiosnę, dlatego też postanowiłem zrobić porządki... oczywiście tam, gdzie wymaga to najmniej wysiłku, więc tutaj. Proszę o wyrażanie pod tym postem swoich opinii o nowym szablonie!
A poniżej filmik powrotowy z Ełku!

niedziela, 1 listopada 2009

mi come back

Po raz kolejny powróciłem w swoje rodzinne, mazurskie strony. Dobrze wiedzieć, że jest takie miejsce, gdzie w miarę wszystko się trzyma kupy, w miarę nie zmienia się, nikogo nie dziwi, że po lecie przychodzi jesień, a po jesieni zima, że temperatura powietrza w listopadzie może spaść poniżej 10 ˚C, że czeka ciepła zupka i pełna lodówka.

Tak wyglądało mniej więcej moje wyjeżdżanie z Wrocławia:



A w Ełku, jak zawsze w święto Wszystkich Świętych wizyty na cmentarzu, zmarli ożywają nad grobami w opowieściach o ich życiu, modlitwy o ich rychłe zbawienie i wstawiennictwo u Boga za najbliższych, którzy wciąż tu pozostają. Zimno, ale tak raczej powinno być, przynajmniej nie padało, nie zasypało śniegiem. Za to ciepły posiłek w domu smakuje tym bardziej.

A tak w odcięciu od tematyki mojego posta to fajny kawałek dzisiaj na MySpace wyhaczyłem, klip poniżej:

czwartek, 3 września 2009

Sesja czyli tam i z powrotem


No i proszę, ledwo co wczoraj przyjechałem do Wrocławia, chociaż faktycznie z niezbyt przyjemnym powodem, a mianowicie by poprawić mikroekonomię, a już jutro planuję powrót do macierzy, czyli Ełku, chociaż rozbiję go tak jak robiłem to jadąc tutaj, a mianowicie z przystankiem noclegowym w Poznaniu. Całe szczęście mikroekonomię poprawiłem więc wracam jak najbardziej z tarczą :)

piątek, 21 sierpnia 2009

Pozdrowienia z Brodowa


To dzisiaj krótko i w miare na temat. W czasie wakacji postanowiłem gruntownie zwiedzić okolicę Ełku, natrafiłem na wiele ciekawych miejsc, raz drogę przecięło mi bagno i musiałem wspinać się przedzierając się przez chaszcze na wzgórza morenowe, by je ominąć. Wyniki moich wypraw wspierają zasoby zdjęć Wikipedii. A tak przy okazji znalazłem miejscowość o całkiem fajnej nazwie, nieprawdaż?
Posted by Picasa

wtorek, 11 sierpnia 2009

środa, 15 lipca 2009

Mazury w półfinale walki o CUD ŚWIATA


Witam!
Jak się okazuje przepiękna Kraina Mazurska ma duże szansce zostania jednym z 7 cudów świata natury! Jak dla mnie to rzecz oczywista, ze takowym cudem jest i tak, ale liczę na to, że zespół ekspertów wybierze trafnie Mazury spośród 77 nominowanych do półfinału! A szanse są spore, gdyż w ostatnich dniach głosowania internetowego zajmowaliśmy 1. miejsce na liście!

sobota, 20 czerwca 2009

Żywiołak w Ełku


27 czerwca 2009 r. o godzinie 22.00 w Ełckim Centrum Kultury w ramach festiwalu Tęcza odbędzie się koncert zespołu Żywiołak. Muzykę zespołu można najkrócej zdefiniować jako folk metal, czyli słowiański folk w ciężkim wykonaniu, czerpiący poza tym w tekstach pełnymi garściami ze słowiańskich wierzeń i legend. Występ z pewnością będzie pełen energii, co jest charakterystyczne dla tej grupy. Cena biletu: 15 zł!
Więcej informacji na STRONIE ECK.
W ramach festiwalu odbędzie się także wiele innych koncertów, m.in. grupy Tygiel Folk Banda i Czesław Śpiewa.

środa, 3 czerwca 2009

II OGÓLNOPOLSKI STREETBALL EŁK 2009

W sumie tylko przekazuję informację, więc nie będę się rozpisywać. Poza tym prośba o nagłośnieniu sprawy trafiła do mnie przez przypadek (nadawca był przekonany, że mój mail to skrzynka mojego brata). Ale i tak zapraszam!
II OGÓLNOPOLSKI STREETBALL - EŁK 2009
Główne nagrody w turnieju to; I m - 1500 zł, II m - 1000 zł, III - 500 zł i wiele innych.

środa, 1 kwietnia 2009

!!!

-Mamo, mamo! Tata powiesił się na strychu!

Matka przerażona chwyta syna, biegną, biegną... W końcu dobiegli. Matka się rozgląda... Nikogo nie ma! Na to Jasio:

-Prima aprilis! Tata powiesił się w piwnicy!

Strzeżcie się! 1. kwietnia dzisiaj! Chciałem tu jakąś wkrętę dać, ale doszedłem do wniosku, że nie ma co na siłę jakichś głupot wymyślać.

Niezła była za to rok temu była w telewizji ełckiej:

poniedziałek, 29 grudnia 2008

Znowu w domu...


No i proszę - znów jestem w starym, dobrym Ełku :)
Miło powrócić w dobrze znane strony, gdzie z jednej strony zna się każdy kamień, a z drugiej wszystko wciąż zaskakuje.
Zastanawia mnie czasami co mnie podkusiło żeby studiować aż tak daleko... Trudno jednoznacznie na takie pytanie odpowiedzieć. Może właśnie potrzebowałem tych 600 km, aby poczuć tę tęsknotę, tę więź, świadomość należenia do tego konkretnego miejsca. Może to brzmi naiwnie i mickiewiczowsko, no ale co poradzę, lubię wracać do domu, tęsknię za nim, gdy jestem tam... Oczywiście nie powściąga to moich marzeń o podróżach w różne miejsca.
Z drugiej strony spotykam się też z takim zjawiskiem, że coraz mniej jest tu ludzi, do których miałbym wracać. Znajomi w większości porozjeżdżali się po świecie na studia i nie jest to już takie samo miejsce. Mimo wszystko coś jednak mnie tu ciągnie, chociażby ten raz na kilka tygodni.
Co poradzisz, człowieku.