piątek, 19 lipca 2013
Cyrk Przyjechał!
czwartek, 24 maja 2012
Zbychowiec sam w domu (studenckim)
sobota, 4 września 2010
Jesień, jesień...
czwartek, 10 czerwca 2010
Praca to nie wszystko!
czwartek, 3 września 2009
Sesja czyli tam i z powrotem
No i proszę, ledwo co wczoraj przyjechałem do Wrocławia, chociaż faktycznie z niezbyt przyjemnym powodem, a mianowicie by poprawić mikroekonomię, a już jutro planuję powrót do macierzy, czyli Ełku, chociaż rozbiję go tak jak robiłem to jadąc tutaj, a mianowicie z przystankiem noclegowym w Poznaniu. Całe szczęście mikroekonomię poprawiłem więc wracam jak najbardziej z tarczą :)
poniedziałek, 1 czerwca 2009
Dzień Dziecka
Jak wiadomo - obchodzony jest dzisiaj Światowy Dzień Dziecka! Kiedyś dzień ten był przeze mnie długo wyczekiwany, zawsze wolny dzień, jakiś rodzinny wypad z rodziną na obiad do jakiejś knajpki, ogólnie bardzo sympatycznie. Niestety dzieciństwo minęło szybko, za szybko... Pozostaje co najwyżej łezkę uronić ;)
środa, 31 grudnia 2008
Koniec roku
No i proszę, mamy koniec roku! Po raz n-ty i kolejny podsumowanie mijającego odcinka czasu... I znowu wychodzi na to, że mało które postanowienie noworoczne zostało zrealizowane. Lenistwo w końcu niweczyło wszelkie plany od zarania dziejów ludzkości. Z resztą nie należę do osób, które by przywiązywały zbyt wiele uwagi przyszłości czy przeszłości. Ważne jest to co jest teraz, bo właśnie to nas tak naprawdę dotyczy, reszta to tylko wspomnienia i przeczucia.
No więc tyle na ostatni dzień 2008 roku. Dużo szczęścia w nowym - 2009 - życzę!
poniedziałek, 29 grudnia 2008
Znowu w domu...

No i proszę - znów jestem w starym, dobrym Ełku :)
Zastanawia mnie czasami co mnie podkusiło żeby studiować aż tak daleko... Trudno jednoznacznie na takie pytanie odpowiedzieć. Może właśnie potrzebowałem tych 600 km, aby poczuć tę tęsknotę, tę więź, świadomość należenia do tego konkretnego miejsca. Może to brzmi naiwnie i mickiewiczowsko, no ale co poradzę, lubię wracać do domu, tęsknię za nim, gdy jestem tam... Oczywiście nie powściąga to moich marzeń o podróżach w różne miejsca.
Z drugiej strony spotykam się też z takim zjawiskiem, że coraz mniej jest tu ludzi, do których miałbym wracać. Znajomi w większości porozjeżdżali się po świecie na studia i nie jest to już takie samo miejsce. Mimo wszystko coś jednak mnie tu ciągnie, chociażby ten raz na kilka tygodni.
Co poradzisz, człowieku.
czwartek, 25 grudnia 2008
Świąteczny przebój
sobota, 20 grudnia 2008
Jak to Zbychowiec z choróbskiem walczył
Czym? A czosnkiem!
I duuuużą ilością herbaty z cytryną i miodem.
Jak widać na powyższym obrazku nie było to wcale takie super przyjemne, czosnek był bardzo ostry, popijanie niewiele dawało, a wręcz można powiedzieć, że dawało odwrotny efekt. Jednak rano było mi już dużo lepiej. Za to śmierdziałem czosnkiem na tyle, że koleżanka, która przyszła do mnie po zdjęcia szybciej wyszła niż weszła
Tak więc polecam dla tych, którym bardziej zależy na szybkości działania niż na czyimkolwiek towarzystwie.
piątek, 19 grudnia 2008
Grudniowy B.e.s.t.....już w styczniu!

Raczej nieładnie potraktowała nas drukarnia, ociągając się strasznie z drukiem grudniowego B.e.s.t.-a. Jest piątek, większość studentów porozjeżdżała się już do domów na święta, a numeru jak nie było, tak nie ma... Jest to smutne zwłaszcza, że tematem wiodącym w tym numerze (co widać na cudnej okładce) jest Boże Narodzenie, a w styczniu będą już z deka nieaktualne... taki zonk...
Na szczęście TUTAJ możecie zobaczyć przynajmniej te świąteczne teksty (pojawią się też wkrótce leady artykułów, na które musicie poczekać w druku). Niestety wśród nich nie ma żadnego z moich dzieł... No cóż... Na coś trzeba poczekać czasami (co zwiększa prestiż moich artykułów).
Enjoy the show!
poniedziałek, 15 grudnia 2008
niedziela, 14 grudnia 2008
Idą Święta
Tak, tak! Boże Narodzenie już niedługo! A ja jeszcze nie wysłałem kartek świątecznych! Nie mogę też zapomnieć o świątecznych porządkach, co u mnie w pokoju oznacza niezłą rewolucję, no ale co tam, na pewno będzie przyjemniej siedzieć w czystym pokoju, choinka, jemioła (hiehie xD), świąteczne reggae itd.
To taki mały świąteczny akcencik:


