Wczoraj wrzuciłem pierwszą część mojej relacji z festiwalu, dzisiaj pora na drugą. Z początku wszystko miało się zmieścić w jednej notce, ale tak będzie pewnie i czytelniej i wygodnie, poza tym wczoraj nie mogłem siedzieć już dłużej przy kompie - rano do pracy trzeba jednak wstać.
